Niektórych chwil po prostu nie da się powtórzyć.
Pierwszy taniec. Babcia ocierająca łzę ukradkiem. Dziecko uciekające z kościoła szybciej niż ktokolwiek zdąży powiedzieć "amen". Świadek, który zapomniał obrączek (spokojnie, zdarza się częściej, niż myślicie).
To właśnie takie momenty lubię fotografować najbardziej.
Nie ustawiam życia pod aparat. Wolę obserwować, być blisko, ale jednocześnie trochę "niewidzialna". Dzięki temu zdjęcia są prawdziwe – pełne emocji, śmiechu i tych małych sytuacji, które po latach okazują się najcenniejszymi wspomnieniami
...bo najlepsze historie nie są wyreżyserowane.
REPORTAŻ ŚLUBNY
Ślub to jeden z niewielu dni, kiedy w ciągu kilku godzin można jednocześnie się wzruszyć, śmiać do łez, tańczyć do rana i zjeść obiad... o 22:00.
I właśnie za tę nieprzewidywalność uwielbiam śluby.
Nie będę co pięć minut mówić Wam, gdzie stanąć i jak się uśmiechnąć. Oczywiście pomogę, kiedy będzie taka potrzeba, ale przede wszystkim chcę pokazać Was takimi, jakimi jesteście naprawdę.
Fotografuję spojrzenia, gesty, drobne momenty między wydarzeniami. Czasem najlepsze zdjęcie powstaje wtedy, gdy myślicie, że akurat nic ciekawego się nie dzieje.
A jeśli podczas wesela na parkiecie pojawi się wujek z repertuarem tanecznym, którego nikt się nie spodziewał... spokojnie. Takie kadry też mają swoje miejsce w reportażu.
CHRZEST ŚWIĘTY
Chrzest to wyjątkowy dzień dla całej rodziny. 
Dla rodziców pełen wzruszeń, dla dziadków pełen dumy, a dla głównego bohatera... często po prostu pora na drzemkę.
I to jest całkowicie w porządku.
Podczas reportażu skupiam się nie tylko na ceremonii, ale przede wszystkim na emocjach, które dzieją się wokół niej. Uśmiechy, czułe spojrzenia, rodzinne uściski i te małe momenty, które budują piękną pamiątkę.
Nie oczekuję od dzieci pozowania. Wolę pozwolić im być sobą
To właśnie wtedy powstają najbardziej autentyczne fotografie.
WIECZÓR PANIEŃSKI
To ten dzień, kiedy możecie przez kilka godzin zapomnieć o planowaniu ślubu, tabelkach w Excelu i pytaniach cioci o kolor serwetek.
Jest tylko dobra energia, najlepsze przyjaciółki i mnóstwo śmiechu.
Niezależnie od tego, czy planujecie elegancki brunch, piknik, wyjazd za miasto czy szaloną imprezę, zadbam o to, żebyście miały zdjęcia, które za kilka lat nadal będą wywoływać uśmiech.
Bez niezręcznych póz.
Za to z dużą dawką naturalności i luzu.
Nie obiecuję, że sprawię, iż każdy pokocha pozowanie.
Ale obiecuję, że zrobię wszystko, żebyście czuli się swobodnie przed aparatem.
Najczęściej po kilku minutach moi klienci mówią:
"W sumie to było dużo łatwiejsze, niż się spodziewaliśmy."
I właśnie o to chodzi.
Żebyście mogli skupić się na przeżywaniu swoich chwil, a ja zajmę się resztą.
Lubię zdjęcia, które po latach wywołują śmiech, a nie pytanie: «Dlaczego tak dziwnie staliśmy?»
PODEJRZYJ ZDJĘCIA

Back to Top